Styl Życia

Babcia Joanny Opozdy dyscyplinarnie usunięta z PiS-u. "Stosowna uchwała wylądowała na Nowogrodzkiej"

Babcia Joanny Opozdy dyscyplinarnie usunięta z PiS-u.
Maria Opozda, babcia Joanny Opozdy, została dyscyplinarnie wydalona z lokalnych struktur PiS-u. Jej sprawa miała trafić na stół w głównej siedzibie partii. To pokłosie kłótni ze strzelaniną w tle w rodzinnym domu aktorki w Busku-Zdroju. - Proszę mnie też zrozumieć - komentowała na łamach echadnia.eu Maria Opozda.

Więcej na temat rodzin celebrytów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Wokół Joanny Opozdy i Antka Królikowskiego ostatnio wiele się dzieje. Małżeństwo oczekuje narodzin  pierwszego syna, jednak ciąża nie jest dla aktorki najłatwiejszym okresem. Oprócz problemów ze zdrowiem Joanna Opozda musi się mierzyć także z konfliktem w rodzinie, który jest rozgrywany na oczach całej Polski.

Kilka dni temu ojciec gwiazdy nie chciał wpuścić do ich rodzinnego domu w Busku-Zdroju jej matki i zarazem swojej żony, by zabrała rzeczy. Mamie Joanny Opozdy towarzyszyli Antek Królikowski oraz policja, mimo to wszystko zamieniło się w wielką awanturę. Dariusz Opozda oddał strzały z broni palnej,  a jedna z kul przebiła ścianę. Niedawno do sieci przedostało się też nagranie, na którym babcia aktorki ze strony ojca - Maria Opozda - żałuje, że Dariusz Opozda w nikogo nie trafił. Kiedy padły strzały kobieta przyznała:

Bardzo dobrze. Szkoda, że nie trafił.

Pikanterii dodał fakt, że kobieta była wysoko postawioną działaczką lokalnych struktur PiS-u. Sprawa szybko obiegła kraj i trafiła również na ulicę Nowogrodzką w Warszawie, gdzie mieści się główna siedziba Prawa i Sprawiedliwości. 

Babcia Joanny Opozdy dyscyplinarnie usunięta z Prawa i Sprawiedliwości

Jak dowiedział się portal echodnia.eu, w sprawie rodzinnego konfliktu Opozdów miał interweniować sam zarząd partii. Babcia aktorki, która wcześniej pełniła funkcję sekretarza, została wyrzucona z PiS-u.

Maria Opozda w środę, 12 stycznia, została usunięta z Prawa i Sprawiedliwości. Tego dnia została wszczęta procedura dyscyplinarna. Stosowna uchwała została już podjęta na szczeblu centralnym. Z tego, co nam wiadomo, najpierw sprawa wylądowała w Kielcach, później na Nowogrodzkiej w Warszawie, gdzie znajduje się główna siedziba partii - powiedział portalowi Jan Bartosik, który jest szefem struktur w Busku-Zdroju.

Zapytany o powody takiej decyzji, nie ukrywał:

Myślę, że chodzi o niefortunną wypowiedź z soboty, 8 stycznia.

To właśnie bowiem 8 stycznia doszło do awantury w rodzinnym domu aktorki. Portal poprosił też o komentarz samą Marię Opozdę. Babcia aktorki przyznała, że martwiła się o... syna. 

Szanuję decyzję władz partyjnych, ale proszę mnie też zrozumieć. Jak każda matka, martwię się i troszczę o swojego syna. Kiedy widzę, że osoby w kapturach próbują dostać się przemocą do jego domu... Choćby człowiek miał stalowe nerwy, trudno to wytrzymać. Skąd ja mogłam wiedzieć, czy ktoś nie chce pchnąć go nożem, albo coś gorszego. Doszło do wyłamywania drzwi, wyrywania zamków. Wyglądało to tak, jakby ktoś chciał go na miejscu uśmiercić. Jestem do tej pory bardzo roztrzęsiona, biorę leki - powiedziała.

Przypomnijmy, że sprawą zajmuje się prokuratura. Policja w rozmowie z Plotkiem potwierdziła, że czynności wyjaśniające są ciągle w toku. Joanna Opozda wydała w międzyczasie oświadczenie, w którym odcięła się od rodziny ojca. Gwiazda przyznała, że przez stres trafiła do szpitala. Zaapelowała też do Dariusza Opozdy, by "przestał kłamać" i "dał żyć" jej i jej mamie.