Styl Życia

Beata Kowalska zdradziła szczegóły z nagrań do "Magii nagości". "Wśród uczestników są osoby dojrzałe" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Beata Kowalska zdradziła szczegóły z nagrań do
Znana z "Rancza" Beata Olga Kowalska już w połowie maja zadebiutuje w "Magii nagości" w roli prowadzącej. Co pomyślała, gdy otrzymała taką propozycję? Dlaczego zdecydowała się wziąć udział w tak odważnym projekcie? O tym opowiedziała w rozmowie z Plotkiem.

Beata Olga Kowalska zyskała największą rozpoznawalność w momencie udziału w serialu "Ranczo", w którym wcieliła się w postać doktorowej. Już od 14 maja zaprezentuje się jednak na ekranie w zupełnie nowej roli - poprowadzi program "Magda nagości". 

Co Beata Olga Kowalska myśli o "Magii nagości"?

Beata Olga Kowalska poprowadzi "Magię nagości", jednak swoją karierę zawodową przez lata wiązała z teatrem - zaczęła od Teatru Nowego w Łodzi, później był łódzki Teatr Powszechny i Teatr Muzyczny w Gdyni, aż w końcu warszawska "Roma". W międzyczasie grała też w najpopularniejszych polskich filmach i serialach - to nie tylko "Ranczo", ale też m.in. "Klan", "Samo życie" i "Na Wspólnej". Aż wreszcie zupełnie nowa rola - w połowie kwietnia dowiedzieliśmy się, że poprowadzi "Magię nagości".

Aktorka przyznaje, że teraz cieszy się, że wystąpi w programie, którego dotychczas w Polsce nie było, ale na początku miała wątpliwości. Zwyciężyła jednak ciekawość i chęć sprawdzenia się w czymś zupełnie innym. 

Na początku trochę się wahałam. W końcu "Magia nagości" to jeden z najodważniejszych programów w historii telewizji, a ja jestem aktorką teatralną. Program znałam. Nie jest dla mnie obrazoburczy, ale... Zwyciężyła ciekawość, chęć sprawdzenia się w nowej roli, potrzeba zrobienia czegoś innego, a nawet szalonego.

Odwaga uczestników bardzo jej imponuje, "tym bardziej w takim kraju, jak Polska".

Chciałam być dla uczestników wsparciem, rozumieć ich stres, otaczać dobrą energią. W końcu nie lada odwagi potrzeba, by stanąć przed kamerą całkowicie nago. Poddać się ocenie nie tylko wybierających, ale również widzów przed telewizorami. Tym bardziej w takim kraju, jak Polska, gdzie uwielbiamy kogoś bez powodu krytykować, a nawet hejtować, zwłaszcza anonimowo.

Wydawało jej się, że Polacy nie są gotowi na coś takiego, ale po namyśle stwierdziła, że nowe pokolenie jest inne i odważna formuła programu może zostać dobrze przyjęta. 

W pierwszej chwili pomyślałam: Nie, Polska nie jest gotowa na "Magię nagości", bo jesteśmy narodem raczej mało tolerancyjnym. Ale zaraz później przyszła refleksja, że przecież wszystko się zmienia, każde pokolenie jest inne. Młodzi ludzie myślą zupełnie inaczej.

Poza tym taki program może otworzyć na inność.

W tym programie nie chodzi o epatowanie nagością. To współczesne media kreują kanony piękna, bombardują nas sztucznymi obrazkami ludzkiego ciała. "Magia nagości” pokazuje, jak piękni w swojej różnorodności jesteśmy. Każdy jest wyjątkowy i niepowtarzalny. To również program, który nikogo nie wyklucza, program otwarty na mniejszości seksualne, co bardzo mi odpowiada.

Kowalska jest już po pierwszych nagraniach. Z pewnością wyobrażenie o tym, jak mogą czuć się uczestnicy takiego show jest zgoła inne od tego, jak wygląda w rzeczywistości. Poza tym są różne motywacje dotyczące udziału w "Magii nagości" - prowadząca przyznaje, że widzi, że niektórzy chcą się sprawdzić, szukają miłości, a dla innych to po prostu zabawa.

Każdy na planie miał świadomość, że dotykamy bardzo delikatnej materii, dlatego podchodziliśmy do siebie z dużym szacunkiem i empatią. Uczestnicy reprezentują cały przekrój polskiego społeczeństwa. Różnią się od siebie i są w tej różnorodności piękni. Jedni byli skupieni albo zestresowani, inni rozluźnieni i cieszący się chwilą. Ludzie z krwi i kości, tacy jak my. Każdy zdecydował się na udział w programie z innego powodu. Jedni chcą przełamać tabu i stereotypy dotyczące nagości, dla innych jest to sposób na poznanie kogoś i flirt. Spora grupa szuka prawdziwej miłości, a jeszcze inni chcą się po prostu dobrze bawić, przeżyć coś niestandardowego czy szalonego. Mnie najbardziej ucieszyło to, że wśród uczestników znalazły się osoby dojrzałe. Zwłaszcza kobiety udowodniły, że są piękne, świadome swojego ciała i gotowe na nowe wyzwania. I że wiek nie ma tu nic do rzeczy.

Beata Olga Kowalska zadebiutuje w nowej roli 14 maja o godzinie 23 w Zoom TV. Właśnie wtedy dowiemy się, jak odnalazła się w tej roli i czy swoje plany dotyczące prowadzenia takiego programu udało jej się zrealizować. Jedno jest z pewne - Kowalska to osoba, która nie boi się wyzwań, jest otwarta na różnorodność i nowe doświadczenia. Trzymamy za nią kciuki!