Styl Życia

Brodka wróciła do Polski na chwilę. "To tylko kwestia techniczna"

Brodka wróciła do Polski na chwilę.
28 maja ukaże się "Brut", najnowsza płyta Brodki. W rozmowie z serwisem WP Gwiazdy artystka zdradziła, że chociaż wróciła do kraju po długim pobycie w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, nie zagrzeje u nas miejsca na stałe. - Miałam być teraz w Londynie, promować nowy materiał, ale wszystko tam dopiero budzi się do życia. (...) To nie znaczy, że zaszyję się już na dobre w Polsce - mówi Brodka.

Po pięciu latach od ukazania się albumu "Clashes" Brodka wraca z mocnym uderzeniem - płytą "Brut", która jest m.in. owocem fascynacji "brutalizmem, klimatem komunistycznej architektury i sztuk wizualnych". Polska ma tu posłużyć za inspirację szczególnie w kwestii wizualnej, co Brodka pokazała już w klipie do singla "Game Change". Spora część muzycznego materiału powstała korespondencyjnie - artystka komunikowała się z zagranicznymi producentami, gdy spędzała czas na Warmii. Jak jednak podkreśla w serwisie WP Gwiazdy, nie zaszyje się w Polsce na dobre.

Brodka: W lockdownie może nawet usystematyzowałam trochę swoje życie

Brodka wspomina, że na początku lockdownu była zmuszona opuścić Londyn i przyjechać do Polski. - Kiedy okazało się, że w najbliższym czasie powrót do Londynu nie będzie możliwy, a taki był pierwotny plan, zdecydowałam się na pracę w domowym studiu, specjalnie stworzonym w tym celu u moich przyjaciół na Warmii - opowiada artystka. Pomimo początkowych obaw co do rozproszenia czy braku skupienia praca w domu wyszła jej na dobre. - Musiałam mieć czas na pracę, na odpoczynek, na ćwiczenia fizyczne i na sprzątanie. Dzięki temu usystematyzowałam tę pracę, a może nawet usystematyzowałam trochę swoje życie - dodaje Brodka.

Jednocześnie artystka podkreśla, że w tej chwili powinna promować swoje nowe numery w Londynie, jednak tamtejsza muzyczna scena dopiero budzi się do życia i póki co jest w Polsce, jednak nie należy się spodziewać, że już tu zostanie. Brodka wyjaśnia za to, że podczas tworzenia "Brutu" inspirowała się m.in. rodzimym budownictwem. - W tym projekcie jest bardzo dużo odwołań do brutalizmu, klimatu komunistycznej architektury i sztuk wizualnych. Fascynuje mnie to. Staram się odczarować taką estetykę i pokazać, jak bardzo może być piękna - mówi.

Zapytana o to, jak "Brut" zabrzmi na żywo, Brodka zapowiada, że buduje nowy skład koncertowy i opisuje:

Ten materiał, w pewnym uproszczeniu, jest oparty na rockowym brzmieniu z lat 90. Bardzo mnie ciągnie do tego okresu, to był dla mnie czas młodości i dojrzewania. Dziś podchodzę do tamtych brzmień w sposób nieco bardziej nowoczesny. I to ma być właśnie kierunek koncertowej interpretacji nowej płyty. (...) Chcę dać się zaskoczyć.

Płyta "Brut" ukaże się 28 maja, a jedną z pierwszych okazji, by się przekonać, jak Brodka dała się zaskoczyć jej koncertowym brzmieniem, będzie Olsztyn Green Festiwal. Wydarzenie odbędzie się w dniach 13-15 sierpnia na plaży miejskiej na jeziorem Ukiel w Olsztynie. Bilety do kupienia na: ebilet.pl, goingapp.pl i na Empikbilety.pl. Bilety zakupione na edycję OGF 2020 zachowują ważność. Aktualne informacje o festiwalu publikowane są pod tym linkiem.