Styl Życia

Doda zaczyna nowy challenge. Chce, by kobiety pokazywały się w naturalnej wersji. Zaczęła od siebie: U mnie pryszcz na brodzie

Doda zaczyna nowy challenge. Chce, by kobiety pokazywały się w naturalnej wersji. Zaczęła od siebie: U mnie pryszcz na brodzie
Doda dodała na InstaStories wpis, w którym poinformowała, że zaczyna nowy challenge. Tym samym znów wsparła ruch body positive.

Doda po raz kolejny postanowiła włączyć się w nurt body positive i zorganizowała nowy challenge. Piosenkarka chce walczyć z wyidealizowanym wizerunkiem kobiet, który często pojawia się w mediach społecznościowych. Jej zdaniem należy pokazywać, jak wyglądamy naprawdę i apeluje, by nie wstydzić się niedoskonałości.

Doda pokazała niedoskonałości

Doda uważa, że nie powinniśmy się dalej zachwycać metamorfozami, które sprawiają, że wyglądamy lepiej niż w rzeczywistości. Jej zdaniem powodem do dumy powinno być pokazywanie siebie takimi, jacy jesteśmy - włącznie z wszelkimi niedoskonałościami.

W tym celu zaapelowała do fanów na InstaStories:

Kochani, zaczynamy nowy challenge. Na Tik Toku królują same metamorfozy w przebrane i wymalowane wersje nas samych i wszyscy robią WOW. A może by tak odwrotnie? Może powodem do WOW powinna być odwaga pokazania siebie bez maski, z niedoskonałościami, totalnie na luzie? Zapraszam - u mnie pryszcz na brodzie. Warto być zawsze tylko sobą - napisała.

Doda już od jakiegoś czasu jest fanką naturalności. Kilka lat temu zrezygnowała z makijażu na co dzień i podkreślała, że nieużywanie kolorowych kosmetyków pozytywnie wpływa na stan jej cery.

Bo mi szkoda cery. Skóra się wspaniale odwdzięcza. Po paru tygodniach już nawet nie myślisz o malowaniu, bo nie ma czego zakrywać. Swoje już się zmalowałam w życiu. Już nic nie muszę udowadniać - pisała jakiś czas temu.

Mimo to nie zrezygnowała z upiększania siebie - nosi sztuczne rzęsy, a usta podkreśla bezbarwnym błyszczykiem. Jednak od czasu do czasu możemy zobaczyć ją bez tych dodatków, co nieraz wzbudza kontrowersje wśród internautów, którzy bez oporów wyrażają wtedy swoje zdanie. Nie zawsze są to komplementy.