Styl Życia

Joanna Koroniewska miała milczeć, ale nie dała rady. Dostała "haniebne" wiadomości od mężczyzn

Joanna Koroniewska miała milczeć, ale nie dała rady. Dostała
Joanna Koroniewska zaangażowała się w obronę kobiet, które poczuły się dotknięte słowami ginekolożki ze szpitala w Oleśnicy o nadprogramowych kilogramach w ciąży. Zestawiła smutne historie internautek z haniebnymi według niej wiadomościami "walczących z otyłością" mężczyzn. Ma screeny!

Joanna Koroniewska przejęła się losem ciężarnych kobiet stygmatyzowanych przez lekarzy (szczególnie ginekologów). O problemie zrobiło się głośno po słowach Gizely Jagielskiej, wicedyrektorki Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy, która na instagramowym profilu oddziału położniczo-ginekologicznego placówki apeluje, aby panie w stanie błogosławionym "zamknęły lodówkę i jadły dla dwojga, a nie za dwoje". 

Żona Macieja Dowbora podzieliła się smutnymi historiami kobiet, które poczuły się dotknięte hasłami głoszonymi przez lekarkę. Aktorka zwróciła się także publicznie do mężczyzn, którzy skomentowali jej zaangażowanie w sprawę i popierają postawę Jagielskiej, zasłaniając się "walką z otyłością". Koroniewska mówi wprost: "Te wiadomości mnie zmroziły". 

Joanna Koroniewska o aferze w Oleśnicy: Wstyd powinien być po drugiej stronie

Dzisiaj dostałam dwie wiadomości od mężczyzn. I aż mnie one zmroziły. Pewnie po licznych publikacjach w mediach dotyczących sprawy, która od paru dni jest na językach wielu - zaczęła w obszernym wpisie na Instagramie, nawiązując do afery w oleśnickim szpitalu.

Aktorka opatrzyła post screenami wspomnianych wiadomości, które uznała za haniebne. 

Joanna Koroniewska (screeny wiadomości)Joanna Koroniewska (screeny wiadomości) Instagram/ @joannakoroniewska

Joanna Koroniewska (screeny wiadomości) Instagram/ @joannakoroniewska

Miałam się już nie wypowiadać, ale przez weekend dostałam od was tak dużo tak bardzo osobistych historii, że aż łza się w oku kręci - kontynuowała Koroniewska.

Poruszona sprawą aktorka opublikowała również wiadomości ze zwierzeniami internautek. Jaki miała w tym cel? Jak tłumaczy, zrobiła to między innymi po to, aby uświadomić wszystkich broniących poglądów ginekolożki z Oleśnicy, jaki negatywny wpływ mają one na psychikę ciężarnych kobiet. 

Dostałam od was tak smutne i trudne historie, że postanowiłam się nimi z wami podzielić. Dlaczego? Choćby dlatego, żeby tych dwóch smutnych panów, którzy z imienia i nazwiska i bez skrępowania pozwolili sobie dziś na haniebne moim skromnym zdaniem wiadomości, coś zrozumiało - grzmiała na Instagramie. 

Koroniewska mocno zaznaczyła, że stygmatyzowanie (w tym przypadku osób otyłych) prowadzi do wielu zaburzeń i może nasilić ich stany depresyjne oraz lękowe. 

Mam dwie córki. Chciałabym żyć w świecie, w którym wartością będzie nasz szacunek do innych, a nie głupota, chamstwo i buta. Po tych naprawdę licznych wiadomościach wiem, że edukować potrzeba wszystkich! I przestać milczeć. Wstyd powinien być po drugiej stronie - apelowała. 

Screeny rozmów Joanny z kobietami, które doświadczyły przykrych sytuacji w polskich placówkach medycznych, znajdziecie w naszej galerii.