Styl Życia

Kinga Rusin wściekła się, kiedy usłyszała wyrok TK Przyłębskiej. "Zbiera się na wymioty"

Kinga Rusin wściekła się, kiedy usłyszała wyrok TK Przyłębskiej.
Kinga Rusin opublikowała na Instagramie post, w którym odniosła się do aktualnej sytuacji politycznej w Polsce. Dziennikarka nie przebierała w słowach.

Kinga Rusin aktywnie działa w social mediach. Dziennikarka dzieli się kadrami z życia prywatnego, ale też chętnie zabiera głos w sprawach politycznych. Wspierała między innymi Strajk Kobiet i akcję #mediabezwyboru. Teraz odniosła się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Więcej informacji na temat wyroku Trybunału Konstytucyjnego przeczytasz na Gazeta.pl.

Kinga Rusin odniosła się do sytuacji politycznej w Polsce

Kinga Rusin opublikowała zdjęcie, na którym pozuje w zwiewnej, pomarańczowej sukni. Jak wynika z opisu, fotografia została wykonana w słonecznej Grecji. Jednak niech was nie zmyli uśmiech na twarzy dziennikarki. Rusin w poście wylała krytykę wobec obecnie panującej w Polsce władzy.

W Polsce jak zwykle PiS nakłamał, namieszał, znów zrobił ludziom wodę z mózgu i nazwał to "wyrokiem", żeby ten cyrk poważniej wyglądał przynajmniej w podległych im mediach - zaczęła, wyraźnie zbulwersowana decyzją TK Julii Przyłębskiej.
PiS od sześciu lat łamie i niszczy polską Konstytucję, jednocześnie stając rzekomo w "jej obronie". Teraz postanowił zmieszać z błotem instytucje i traktaty, które jej naprawdę bronią, czyli Unię Europejską i jej Trybunał (TSUE). Oczywiście wszystko podlane patriotycznym sosem, żeby niestrawny bigos (posługując się nie bez przyczyny kuchenną nomenklaturą) smakował przynajmniej w TVP. Od samego patrzenia i słuchania zbiera się na wymioty, więc niech nawet nie próbują wciskać nam tego "dania" na siłę do gardła!

W dalszej części wpisu Kinga Rusin odniosła się bezpośrednio do czwartkowego wyroku wydanego przez Trybunał Konstytucyjny, który stwierdził, że prawo Unii Europejskiej nie może być prawem nadrzędnym, a traktaty unijne są niezgodne z polską konstytucją.

Wczorajszy, kolejny już, pseudowyrok pseudo-Trybunału złożonego z pisowskich nominatów i "odkryć towarzyskich" prezesa nie przeszkodzi tysiącom polskich sędziów opierających się nagonkom działać zgodnie z prawem i sumieniem - pisała z nadzieją.

Dalej Rusin już nie przebierała w słowach...

Podany wczoraj przez koleżankę prezesa nieświeży bigos podlany pisowskim bełkotem, upichcony na polityczne "dziadowskie" zamówienie przy pomocy dublerów i wybitnie pomocnych podkuchennych, jak Piotrowicz czy Pawłowicz, oczywiście bardzo Polsce zaszkodzi. Będziemy wrzodem Europy, kimś, do kogo nikt się nie chce przyznać, czy cokolwiek z nim negocjować. (...) Konstytucja i Europa - to dwa filary naszej przyszłości - i ich nie oddamy!

A wy? Co sądzicie o wczorajszym wyroku Trybunału Konstytucyjnego?