Styl Życia

Kulturalny przewodnik „Newsweeka". Najlepsze płyty, książki, filmy, wystawy w tym tygodniu

Kulturalny przewodnik „Newsweeka

Co warto obejrzeć, czego posłuchać i co przeczytać w tym tygodniu? Kulturalny przewodnik „Newsweeka”.

TEATR

Sekscesy

Jan Klata postanowił uczynić z wielowarstwowej sztuki Geneta spektakl polityczny. Wierny tekstowi, ale też aluzyjny i współczesny. I faktycznie jest w tym „Balkonie" kilka scen zjadliwie satyrycznych – względem polityki krajowej oraz moralności publicznej w ogóle. Tytułowy przybytek rozpusty odwiedzają bowiem luminarze miejscowej społeczności. Jest więc Biskup – pasjonat występku (Krzysztof Matuszewski), jest lubiący tresować swoją „kasztankę” Generał (Robert Ninkiewicz) oraz lubiąca wymierzać i otrzymywać kary cielesne Sędzina (Katarzyna Figura). Jednak po kilku pierwszych scenach widowisko grzęźnie dramaturgicznie. Bohaterowie zaczynają wygłaszać przydługie monologi o bankructwie moralnym wszelkiej władzy, o kłamstwie, na którym ufundowany jest każdy porządek społeczny. Wszystko to słuszne, ale niestety niezbyt odkrywcze. Nie pomaga kiczowata scenografia, wypełniająca tytułowy lunapar lateksem, gigantycznymi penisami i neonowym różem, ani wstawki wokalno-muzyczne. „Balkon" to sztuka wymagająca dziś nie tylko oryginalnego pomysłu, ale i sprawnego dramaturga – w gdańskim spektaklu obydwu tych składników zabrakło.

Michał Centkowski

Jean Genet, Balkon, reż. Jan Klata, Teatr Wybrzeże w Gdańsku

2/6

MUZYKA

Zimerman wraca do Beethovena

To najbardziej wyczekiwana płyta ostatnich miesięcy. Dla Krystiana Zimermana to powrót sentymentalny. 30 lat temu utrwalił koncerty Beethovena z Wiedeńskimi Filharmonikami. Trzema ostatnimi dyrygował Leonard Bernstein. Po jego śmierci dwa pierwsze artysta poprowadził sam, od fortepianu. Tym razem gra z London Symphony Orchestra i Sir Simonem Rattlem. Otrzymujemy nagranie na współczesnych instrumentach, które wchłonęło wszystko to, co zdarzyło się w tzw. stylowych interpretacjach w ciągu ostatnich dekad. Zimerman zawsze był orędownikiem nowoczesnego instrumentu, jednak stara się – dzięki własnej inwencji – jego brzmienie przekształcać, zbliżając do dawnych modeli. Fortepian Zimermana skrywa tajemnicę: artysta przekonstruował mechanikę, zmieniał też klawiaturę. To powoduje, że np. w IV koncercie G-dur przenosimy się w czasie…

Piękny zestaw. W pierwszych dwóch koncertach Zimerman wiąże Beethovena z Mozartem, ale w trzech kolejnych kroczy już ku romantyzmowi (zwłaszcza w piątym). Artysta różnicuje barwy, gra rejestrami i kolorami, zachwyca frazowaniem. W jego Beethovenie nie ma nic z patosu i pomnikowości. Jest za to radość muzykowania, klasa i uśmiech. Orkiestra – grająca w mniejszym składzie – brzmi wspaniale, krystalicznie. Fortepian zaś jest częścią zespołu, a nie tylko instrumentem solowym. Warto było czekać.

Jacek Hawryluk, Program 2 Polskiego Radia

Ludwig van Beethoven, Komplet koncertów fortepianowych, Krystian Zimerman, LSO, dyr. Simon Rattle, Deutsche Grammophon

6/6

FILM

Metafora Ameryki

Luksusowy hotel na Hawajach jest tutaj pars pro toto Ameryki. Zamożni biali turyści są przekonani, że za pieniądze należy im się wszystko. Nie przyjmują np. do wiadomości, że na masaż trzeba zaczekać. Ich narzekań dzień w dzień wysłuchują zróżnicowani etnicznie pracownicy, którzy – nawet gdy bardzo cierpią – mają uśmiech przyklejony do twarzy. To z jednej strony świetna satyra na napięte stosunki między bogatymi i biednymi, a z drugiej – gorzka refleksja na temat ignorancji krezusów jadących do hawajskich kurortów nie po to, by dowiedzieć się czegoś o kulturze ludzi, którzy tu mieszkają, tylko żeby pstryknąć spektakularne fotki na media społecznościowe. Kapitalny serial na nasze czasy.

Artur Zaborski

Biały lotos, reż. Mike White (w HBO i HBO GO)

5/6