Styl Życia

"Rolnik szuka żony". Pierwsze czułości i podejrzenia. Elżbieta nie ufa Ryszardowi. "Czy on nie robi tego wszystkiego pod publiczkę?"

W programie "Rolnik szuka żony" kandydatki i kandydaci do serca rolników i rolniczek wprowadzili się do gospodarstw. Doszło już do pierwszych czułości, ale i podejrzeń. Elżbieta nie była zachwycona.

W najnowszym odcinku "Rolnik szuka żony" bohaterowie przyjęli do swoich gospodarstw wybranych kandydatów i kandydatki. Wszyscy z nich dali szansę trzem osobom, które na pięć dni wprowadziły się do ich domów. Nie wszyscy byli zachwyceni swoimi wyborami. Choć doszło do pierwszych deklaracji i czułości, Elżbieta nie kryła rozczarowania jednym z kandydatów.

"Rolnik szuka żony". Pojawiły się pierwsze czułości i podejrzenia

Krzysztof, Elżbieta, Kamila, Stanisław i Kamil przyjęli pod swój dach po trzy wybrane wcześniej osoby. W swoich domach rolnicy poczynili duże przygotowania na przyjęcie gości. W sumie uczestnicy spędzą u nich pięć dni, chyba że któreś z nich wcześniej zrezygnuje. Przez ten czas będą musieli jak najlepiej się poznać.

W gospodarstwie Krzysztofa dało się zauważyć już pierwszą rywalizację pomiędzy paniami. Svetlana, która zagościła w jego gospodarstwie pozwoliła sobie na pierwsze czułości. Nie szczędziła mu dotyku przy różnych sytuacjach. Kiedy rolnik zaproponował przejażdżkę quadem, bez oporów zgłosiła się na ochotniczkę i wtulała w rolnika. Inne panie przyjęły to z rezerwą. W gospodarstwie Elżbiety jako pierwszy pojawił się Marek. Od razu pokazał pewność siebie, co nie bardzo spodobało się rolniczce.

W końcu do swojej dziewczyny przyjechałem - powiedział kandydat.

Później jednak nie było lepiej. Ryszard wywołał u niej mieszane uczucia. Przywiózł ze sobą skrzynkę z warzywami w podarunku, jednak to, co mówił, nie przypadło do gustu rolniczce.

Jak sobie wezmę dziewczynę z telewizji, to już będzie przyklepane. Pozazdrościłem młodym, że tyle programów mają - powiedział w rozmowie z Elżbietą.

Rolniczka przyznała, że jej zdaniem coś jest nie tak.

Mam pewne podejrzenia, czy on nie robi tego wszystkiego pod publiczkę - powiedziała Elżbieta przed kamerami, a w podsumowaniu dnia dodała: - Widzę, że on tu widzi u mnie taką agroturystykę. Wyjechać, odpocząć. Jeśli okaże się, że mężczyzna przyjechał tu po sławę, a nie będzie mną zainteresowany, to ja mu podziękuję. Dzisiejszy dzień z lekkim rozczarowaniem co do Ryszarda.

Przyjęcie kandydatów u pozostałych bohaterów przebiegło bezboleśnie. W następnych odcinkach dowiemy się, kto najbardziej spodobał się rolnikom.