Świat

Dziennikarka miała pomagać powodzianom, ale została przyłapana. Wszystko nagrano

Dziennikarka miała pomagać powodzianom, ale została przyłapana. Wszystko nagrano
Niemiecka dziennikarka została zawieszona po tym, jak okazało się, że kłamała na temat niesienia pomocy powodzianom. Prawda nie wyszłaby na jaw, gdyby nie jedno nagranie.

Niemieckie media rozpisują się o dziwnej historii jednej z dziennikarek. Suzanna Ohlen została zwolniona po tym, jak w sieci zaczęło krążyć wideo z jej „przygotowań” do reportażu.

39-letnia reporterka pojechała do Bad Munsterfeiel, miejscowości, którą niedawno nawiedziły ogromne powodzie (w Europie zginęło 196 osób od początku lipca) i planowała nagłośnić problemy takich miejsc. Stacja RTL, a konkretnie jej portal, przygotował nawet materiał na temat tego, że Ohlen pomagała przy usuwaniu skutków powodzi.

Dziennikarka skłamała, że pomagała powodzianom. Smarowała się błotem dla uwiarygodnienia

W świat poszły więc obrazki umazanej błotem dziennikarki, która nawoływała do niesienia pomocy. Jednak ktoś nagrał 39-latkę, jak ta w kaloszach i stroju roboczym... nachyla się i zanurza ręce w błocie, a potem się nim smaruje. Dla wielu osób stało się jasne, że Ohlen wcale nie ruszyła nikomu na pomoc, a na potrzeby reportażu postanowiła sięgnąć po błoto, by trochę uwiarygodnić materiał. Wideo dosyć szybko trafiło do sieci i wzbudziło kontrowersje.

Rzeczniczka stacji RTL była pytana przez „Bild” o tę sytuację. Jak poinformowała, zachowanie Ohlen było „wyraźnie sprzeczne z zasadami dziennikarskimi” i wysłał ją na urlop jednocześnie zawieszając.