Świat

Szympansy śmiertelnie zaatakowały goryle. Pierwsza taka sytuacja w historii

Szympansy śmiertelnie zaatakowały goryle. Pierwsza taka sytuacja w historii

Szympansy śmiertelnie zaatakowały goryle. Pierwsza taka sytuacja w historii

Świat
12 minut temu

Stada szympansów w dwóch osobnych sytuacjach zaatakowały mniejsze grupy goryli zabijając najmłodsze osobniki - poinformowali biolodzy badający małpy żyjące w Parku Narodowym Loango w Gabonie. Eksperci podkreślają, że takie zachowania zaobserwowano po raz pierwszy w historii.

Jak podaje CNN naukowcy obserwujący grupy człekokształtnych w Parku Loango przywykli do tego, że szympansy koegzystują z gorylami i, poza pojedynczymi zdarzeniami, nigdy nie dochodziło między nimi do krwawych konfliktów. Co więcej zazwyczaj oba gatunki pomagają sobie w zbieraniu owoców z drzew. Dlatego ze zdziwieniem odnotowali dwa bezwzględne ataki.

- Za pierwszym razem usłyszeliśmy jedynie krzyk szympansów i myśleliśmy, że będzie to starcie między różnymi grupami tego samego gatunku. Potem jednak dało się słyszeć odgłosy bicia w klatkę piersiową, co jest charakterystyczne dla goryli. Okazało się, że kilkadziesiąt szympansów natknęło się na grupę pięciu goryli - przekazała Lara M. Southern, współautorka pracy opublikowanej na łamach magazynu "Nature". Nadzwyczajnym zachowaniem małp zajmowali się naukowcy z uniwersytetu w niemieckim Osnabrücku i Instytutu Maxa Plancka.

"Negatywny wpływ na populację"

Każde z krwawych spotkań trwało ok. godziny - pierwsze 52 minuty, drugie 79. To szympansy atakowały goryle. Okazało się, że ich celem było potomstwo większych małp. W obu przypadkach szympansom udawało się oddzielić małe od matek - każde ze spotkań kończyło się zabiciem małych goryli. W przypadku pierwszego ataku ciało porzucono, w drugim jednak - zostało zjedzone w całości przez dorosłą szympansicę.

- Nasze obserwacje po raz pierwszy wskazują na to, że obecność szympansów ma negatywny wpływ na populację goryli. Chcemy dokładnie zbadać powody tych zaskakujących, agresywnych interakcji - powiedział Tobias Deschner, prymatolog z Instytutu Maxa Plancka.

Autorzy badania sugerują, że między żyjącymi w parku zwierzętami mógł narodzić się konflikt o żywność. - Z tego samego pożywienia korzystają zarówno szympansy, goryle jak i słonie leśne w Loango. Mogło to doprowadzić do współzawodnictwa i brutalnych interakcji między naczelnymi - sugeruje Deschner.

CNN przypomina, że goryle nizinne żyjące w parku są gatunkiem krytycznie zagrożonym wyginięciem, a ich populacja maleje z każdym rokiem. Szympansy zwyczajne z kolei również są klasyfikowane przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody jako zagrożone wyginięciem.

Komentuj
Dowiedz się więcej na temat: Goryl | szympans | park narodowy | Gabon

Reklama

Reklama

ZAKUPY