Świat

"Został zastrzelony tuż przy murach Kremla. Poświęcił życie budowie wolnej i demokratycznej Rosji". Sześć lat temu zamordowano Borysa Niemcowa

W szóstą rocznicę śmierci Borysa Niemcowa kilka tysięcy osób upamiętniło w Moskwie zamordowanego tam opozycjonistę. Wśród osób, które złożyły kwiaty na stołecznym moście, na którym zastrzelono Niemcowa, byli ambasadorowie Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych. "Rosjanie zasługują na coś lepszego" - napisał sekretarz stanu USA Antony Blinken. Akcję pamięci zorganizowano również w Warszawie.

Borys Niemcow, wicepremier Rosji w latach 90. i jeden z najbliższych współpracowników pierwszego prezydenta Borysa Jelcyna, został zabity strzałami w plecy późnym wieczorem 27 lutego 2015 roku na Wielkim Moście Moskworeckim w centrum Moskwy, nieopodal Kremla.

Rocznica śmierci Borysa NiemcowaPAP/ EPA/SERGEI ILNITSKY

"Był jednym z najlepszych"

W warunkach pandemii COVID-19 nie odbył się w Moskwie doroczny pochód upamiętniający polityka. Niemniej, przez cztery godziny po południu na most mogli przychodzić ludzie i składać kwiaty w miejscu zabójstwa.

W dniach przed tegoroczną rocznicą współpracownik Borysa Niemcowa Ilja Jaszyn zaapelował, by osoby odwiedzające miejsce zabójstwa nie demonstrowały haseł politycznych i przestrzegały wymogów sanitarnych obowiązujących podczas pandemii.

Wczesnym popołudniem chętni czekali w kolejce, by złożyć kwiaty. W ciągu czterech godzin oddało hołd Niemcowowi ponad 7 tysięcy ludzi. Byli wśród nich wieloletni działacze opozycji antykremlowskiej: założyciel partii Jabłoko Grigorij Jawliński, były premier Rosji Michaił Kasjanow, polityk Władimir Ryżkow, redaktor naczelny niezależnej "Nowej Gaziety" Dmitrij Muratow.

Wśród tych, którzy uczcili pamięć zamordowanego, byli zachodni dyplomaci, w tym ambasador Wielkiej Brytanii w Rosji Deborah Bronnert oraz ambasador Stanów Zjednoczonych John Sullivan. Agencja Reutera zwróciła uwagę, że na miejscu było widać nieliczne patrole policji.

Borys NiemcowYURI KOCHETKOV/EPA/PAP

- Pamięć o Borysie nie zniknie, niezależnie od tego, jak chciałyby tego władze - powiedział mediom Kasjanow. Nazwał Niemcowa "sztandarem walki o wolność". Ocenił, że opozycja "nie może pozwolić władzom zapomnieć o tej zbrodni" i o tym, że należy znaleźć wszystkich winowajców.

- Niemcow był jednym z najlepszych. Przyzwoity, inteligentny i przystojny mężczyzna oraz wolny człowiek. Chcemy, żeby nasze państwo także było wolne – powiedziała 58-letnia moskwianka Waleria, którą zacytowała agencja Reutera.

Niemcowa uczczono w całej Rosji

Akcje pamięci odbyły się także w innych miastach. Ze względu na różnicę czasu, najpierw na Syberii: w Omsku, Nowosybirsku, Tiumeniu, Irkucku. Później w ciągu dnia upamiętniono Niemcowa w Petersburgu, Archangielsku, Jarosławiu, Ufie, Jekaterynburgu i Syktywkarze w Republice Komi.

Pamięć Niemcowa uczczono między innymi w PetersburguPAP/ EPA/ANATOLY MALTSEV

W Niżnym Nowogrodzie, gdzie Niemcow zaczynał karierę polityczną, odbyły się dwa wydarzenia upamiętniające polityka. Rano złożono kwiaty na tablicy pamiątkowej na domu, w którym Niemcow mieszkał. Po południu około sto osób przyszło pod gmach miejskiego teatru dramatycznego, gdzie utworzono zaimprowizowane miejsce pamięci. Zgromadzeni złożyli kwiaty i zapalili znicze. Borys Niemcow kierował obwodem nowogrodzkim w latach 1991-96.

Zakazano takich zgromadzeń w Soczi, Czelabińsku, Krasnodarze i Pskowie. Niemniej, w tym ostatnim mieście aktywiści przeprowadzili jednoosobowe pikiety, które nie wymagają zezwolenia władz lokalnych. W Kazaniu, głównym mieście republiki Tatarstanu, policja zatrzymała dwójkę aktywistów, gdy ustawiali zdjęcia Niemcowa, by złożyć przy nich kwiaty. Później oboje zostali zwolnieni z komisariatu.

W Barnaule w Kraju Ałtajskim władze zgodziły się na wiec upamiętniający Niemcowa i odbędzie się on w niedzielę.

"Rosjanie zasługują na coś lepszego"

"Oddajemy cześć pamięci rosyjskiego opozycjonisty Borysa Niemcowa, który został zastrzelony sześć lat temu tuż przy murach Kremla. Jako urzędnik państwowy Niemcow poświęcił swoje życie budowie wolnej i demokratycznej Rosji" – napisał w komunikacie sekretarz stanu USA Antony Blinken.

Antony BlinkenPAP/EPA

Szef amerykańskiej dyplomacji podkreślił, że pamiętając o Borysie Niemcowie, USA potwierdzają swoje niezachwiane zaangażowanie na rzecz praw człowieka i podstawowych wolności. Pisząc o niepokoju związanym z sytuacją w Rosji, Antony Blinken zaznaczył, że w tym kraju ci, którzy wypowiadają się w obronie swoich praw i demokracji są nadal celem ataków i zamachów.

"Rosjanie zasługują na coś lepszego" - podsumował amerykański sekretarz stanu.

"Niemcow był człowiekiem symbolem jeszcze za życia"

Akcja pamięci Borysa Niemcowa odbyła się również w Warszawie. Przed stołecznym ratuszem wydarzenie zorganizowało Stowarzyszenie "Za wolną Rosję". – Borys Niemcow to jest symbol nie tylko dla Rosjan nastawionych prodemokratycznie. To jest symbol dla wielu Ukraińców, dla wielu mieszkańców państw bałtyckich. (…) To jest też symbol tego, że Rosja może się zmienić – mówił uczestnik akcji.

- Niemcow był człowiekiem symbolem jeszcze za życia. Po aneksji Krymu, nie patrząc na to, że w Rosji mówienie, że Krym został zaanektowany było przyrównane do ekstremizmu, on mówił o tym wprost. Narażał się na prześladowanie – dodał.

Kontrowersyjne śledztwo

Śledztwo w sprawie zabójstwa Niemcowa doprowadziło do skazania w 2017 roku pięciu mężczyzn, którzy - zdaniem śledczych - podjęli się zabójstwa polityka za pieniądze. Za bezpośredniego zabójcę sąd uznał Zaura Dadajewa, skazanego na 20 lat kolonii karnej. Jego wspólnicy - jak Dadajew, pochodzący z Czeczenii - otrzymali wyroki od 11 do 19 lat pozbawienia wolności. Nikt z nich nie przyznał się do winy.

Bliscy Niemcowa krytykowali przebieg śledztwa i procesu, argumentując, że nie doprowadziły one do ustalenia zleceniodawców zabójstwa.