Tech

"Miał ponad promil, przyznał się", że prowadził sportowe bmw, które uderzyło w barierki. Są zarzuty dla mężczyzny

Mężczyzna, który wjechał w wiatę przystankową sportowym bmw, usłyszał zarzut prowadzenia auta w stanie nietrzeźwości. Do zdarzenia doszło w poniedziałek na Pradze.

- Mężczyzna ten miał ponad promil alkoholu w organizmie. Przyznał się do kierowania pojazdem i usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości - przekazała w środę Irmina Sulich z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.

"Żaden nie chciał się przyznać"

Sprawę opisywaliśmy już na tvnwarszawa.pl. W poniedziałek około godziny 13.30 na skrzyżowaniu Targowej z aleją "Solidarności" przystankową.

Jak przekazywała nam wówczas Gabriela Putyra z KSP, samochodem podróżowało dwóch nietrzeźwych mężczyzn, ale żaden nie chciał przyznać się do kierowania autem. Jeden wydmuchał dwa i pół promila, a drugi ponad promil. Policja prowadziła z mężczyznami dalsze czynności na komendzie.

Samochód uderzył w barierki przy przystanku