Tech

Prezes Tramwajów Warszawskich po wypadku na Grójeckiej: jesteśmy gotowi rozpocząć projekt przebudowy

Prezes Tramwajów Warszawskich po wypadku na Grójeckiej: jesteśmy gotowi rozpocząć projekt przebudowy

Jesteśmy gotowi rozpocząć projekt przebudowy Grójeckiej, poprawiając warunki dla pasażerów i ustanowić zieloną falę dla tramwajów - zapowiedział szef Tramwajów Warszawskich Wojciech Bartelski. W ten sposób odpowiedział na głos aktywisty Jana Mencwela, który zapytał o zmiany na tej ulicy po śmiertelnym wypadku.

W poniedziałek po południu na ulicy Grójeckiej, w pobliżu wiaduktu nad torami kolejowymi i przystankiem PKP Rakowiec doszło do tragicznego wypadku: 20-letni kierowca stracił panowanie nad audi, wypadł z drogi i skończył za barierkami ochronnymi. Jak podały służby, na miejscu zginęła przechodząca tamtędy kobieta, natomiast mężczyzna, również przechodzień, został zabrany do szpitala. Kierowcy nic się nie stało.

Wypadek skomentował na Twitterze Jan Mencwel z Miasto Jest Nasze. "Tragedia na Grojeckiej - piesza zabita na chodniku... Zabójca musiał strasznie pędzić, ale to na tej pato-autostradzie miejskiej standard... Kiedy wreszcie ulice zaczną być przebudowywane pod kątem #BRD? Kiedy fotoradary i regularne patrole drogówki?" - zapytał.

Na wpis odpowiedział prezes Tramwajów Warszawskich Wojciech Bartelski. Zadeklarował gotowość do przebudowy Grójeckiej. "Jesteśmy gotowi rozpocząć projekt przebudowy tej ulicy, poprawiając warunki dla pasażerów i ustanowić silną zieloną falę dla tramwajów. Oczywiście kosztem jednego pasa w każdą stronę" - napisał Bartelski. Podkreślił też, że liczy, że ta tragedia przyspieszy realizację "niezbędnych zmian".

To nie pierwszy raz, gdy Bartelski zabiera głos w sprawie Grójeckiej. Niemal dokładnie rok temu, gdy tramwajarze zapowiadali doraźny remont torowiska na tej ulicy, aktywiści punktowali, że nie zaplanowano poszerzenia bardzo wąskich i bardzo niebezpiecznych przystanków. Bartelski tłumaczył, że to wykracza poza zakres remontu i wymaga przebudowania ulicy na całej szerokości.

Apele o to, by Grójecką zwęzić i uspokoić powracają od kiedy przestała ona pełnić rolę wylotówki z Warszawy, a większość ruchu przejęła nowa trasa S8 z obwodnicą Janek i Raszyna. Drogowcy na te apele pozostają głusi. Niedawny remont skrzyżowania z Harfową i Racławicką, choć pozwolił na likwidację niebezpiecznego przejścia dla pieszych przez wiele pasów ruchu, w żaden sposób nie zmienił samego profilu ulicy.

O to, czy zapowiedź Bartelskiego może się przełożyć na realne działa miasta będziemy pytać stołecznych drogowców. Kilka tygodni temu pisaliśmy tym, że miastu nie udało się przebudować ulic Sokratesa, gdzie w październiku 2019 roku doszło do śmiertelnego wypadku. Rafał Trzaskowski zapowiedział wtedy, że ulica przejdzie gruntowną modernizację. Miały pojawić się progi spowalniające, dodatkowe patrole policjantów z drogówki, a wszystkie niebezpieczne przejścia miały przejść audyt. W rocznicę wypadku stołeczni aktywiści zauważyli, że nie udało się doprowadzić do kompleksowych zmian - i to przez cały rok. - Latem pojawiły się nawet głosy o demontażu zamontowanych po wypadku progów spowalniających – przypomniało w październiku ubiegłego roku Miasto Jest Nasze.

mp/r