Tech

Zjechał do Narwi z mola w Serocku. "Nurkowie namierzyli samochód"

Zjechał do Narwi z mola w Serocku.

W okolicach mola w Serocku samochód wpadł do Narwi i zaczął tonąć - ustalił reporter tvnwarszawa.pl. Straż pożarna informuje, że dostała zgłoszenie o podobnej treści. Auta nie widać z brzegu, w środku mogą znajdować się ludzie.

Do zdarzenia doszło w Serocku, w okolicach mola miejskiego. - Samochód miał z dużą prędkością przebić bariery ochronne i wjechać do wody. Zaczął tonąć. Nie widać go z brzegu. Rozpoczyna się akcja ratunkowa - relacjonował reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz.

Jak dodał, w aucie mogą znajdować się ludzie. - Nurkowie są już w wodzie, a strażacy pływają łódką po rzece. Z relacji świadków wynika, że samochód, po tym jak przebił barierki, unosił się, po czym oddalił się od brzegu. Został już zlokalizowany - przekazał Węgrzynowicz o godzinie 20.40.

- Samochód osobowy zjechał z mola do wody. Jesteśmy na miejscu, widać ślady, natomiast samochodu nie widać z brzegu. Nurkowie już schodzą do wody i będą próbować zlokalizować pojazd - informował wcześniej Łukasz Szulborski z legionowskiej straży pożarnej około godziny 20.20.

Na miejscu jest specjalistyczna grupa nurkowa z Warszawy, są też trzy zastępy z Legionowa, OSP Serock i WOPR z Legionowa.

Informowaliśmy też o kierowcy, który wjechał autem do rzeki i wydostał się na brzeg o własnych siłach: