Tech

Tragedia na krajowej "50". Czołowe zderzenie z tirem. Nie żyją dwaj kierowcy i dwójka dzieci

Tragedia na krajowej

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek przed południem na drodze krajowej numer 50 w miejscowości Grębiszew w powiecie mińskim. Jak podała straż pożarna, z czteroosobowej rodziny przeżyła tylko kobieta, którą w ciężkim stanie przetransportowano do szpitala. Nie żyją obaj kierowcy i dwójka małych dzieci.

- Do wypadku doszło na 207. kilometrze drogi krajowej numer 50 w Grębiszewie. Czołowo zderzył się tir i samochód osobowy, w którym jechała czteroosobowa rodzina. Nie żyje dwójka małych dzieci i ojciec, który kierował autem. Matka jest w ciężkim stanie i będzie transportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Nie żyje również kierowca tira - przekazał nam st. kpt. Kamil Płochocki ze straży pożarnej w Mińsku Mazowieckim.

Dzieci to chłopiec i dziewczynka. - W wieku 7 lub 8 i 5 lub 6 lat. Tak naprawdę trwa jeszcze identyfikacja ofiar - dodał Płochocki.

"Kobieta jest w bardzo ciężkim stanie"

Informacje przekazane przez strażaków potwierdził Paweł Florczuk z Komendy Powiatowej Policji Mińsku Mazowieckim. - Z pierwszych ustaleń wynika, że kierowca osobowej toyoty z nieznanych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i doszło do czołowego zderzenia z tirem - przekazał. - Kobieta została już zabrana śmigłowcem do szpitala - dodał.

Rzeczniczka Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Warszawie Justyna Sochacka poinformowała w rozmowie z PAP, że do akcji ratunkowej zadysponowano dwa śmigłowce z LPR, z Warszawy i z Sokołowa. Drugi z nich został odwołany. Zaznaczyła też, że kobieta została przetransportowana do szpitala w Mińsku Mazowieckim zwykłą karetką, a nie śmigłowcem, jak wcześniej podała policja. - Kobieta, która jako jedyna przeżyła tragiczny wypadek, jest w bardzo ciężkim stanie - wskazała Sochacka. I wyjaśniła, że to właśnie ze względu na jej obrażenia zdecydowano się ostatecznie na transport kołowy. Rannej towarzyszył w karetce lekarz i ratownik LPR.

Zablokowana krajowa "50"

Policjant poinformował też o utrudnieniach. - Droga krajowa numer 50 jest zablokowana w obu kierunkach. Policjanci organizują objazd, między innymi przez miejscowość Arynów - mówił Florczuk. Ten odcinek DK50 można było też ominąć jadąc A2 i S17.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podała początkowo, że utrudnienia mogą potrwać do około godziny 15. Okazało się jednak, że działania służb przeciągnęły się. Komenda Stołeczna Policji poinformowała o odblokowaniu jezdni dopiero po godzinie 18.

Śmiertelny wypadek na krajowej "50"