Tech

"Wynajmowali pokoje, usługi seksualne były w pakiecie". 31 zarzutów dla 16 osób

Szesnaście osób usłyszało zarzuty zarabiania na prostytucji innych osób. Policja udostępniła fragmenty nagrań z akcji przeprowadzonych w Łodzi, Radomiu i Poznaniu. Uczestniczyło w nich około stu funkcjonariuszy.

Działania w tej sprawie odbywały się pod nadzorem Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi. Śledczy od kilku miesięcy badali sprawę działania zorganizowanej grupy, która miała zarabiać na sutenerstwie i stręczycielstwie.

Nadkomisarz Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji przekazuje, że w ostatnim czasie przeprowadzono akcję, w której wzięło udział ponad 100 funkcjonariuszy z różnych jednostek Policji, m.in. CBŚP, Komendy Stołecznej Policji, Biura Spraw Wewnętrznych Policji, Komendy Wojewódzkiej Policji z Łodzi, Radomia i Poznania.

- Podczas działań zatrzymano 16 osób oraz zabezpieczono dokumenty, nośniki danych, komputery, serwery, jak również pieniądze w różnych walutach, stanowiące równowartość 80 tysięcy złotych - mówi nadkom. Jurkiewicz.

Akcję przeprowadzono w trzech miastachCBŚP

Pokój w pakiecie

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że członkowie grupy mieli przypisane określone role. Były osoby odpowiedzialne za nakłanianie i werbowanie kobiet do pracy, ich nadzór, ochronę, dowiezienie do klienta czy zamieszczanie ogłoszeń w internecie.

Według funkcjonariuszy, w klubie nocnym pod przykryciem krótkotrwałego wynajmu pokoi dochodziło do sutenerstwa i stręczycielstwa. Z ustaleń śledczych godzina spędzona w pokoju hotelowym wcześniej wynosiła 250 zł, a ostatnio 300 zł.

- Klienci płacili menedżerowi za wynajem tak zwanego pokoju, a w zamian dostawali w pakiecie usługi seksualne - mówi Iwona Jurkiewicz.

Podejrzani mieli korzystać z prostytucji innych osóbCBŚP

Podejrzani

Szesnastu zatrzymanym w prokuraturze przedstawiono łącznie 31 zarzutów. Dotyczą między innymi udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, czerpania korzyści z cudzego nierządu, prania pieniędzy pochodzących z przestępstw ale także oszustwa gospodarczego oraz posiadania narkotyków.

W trakcie postępowania okazało się, że firma zwróciła się o subwencję finansową w ramach rządowego programu „Tarcza Finansowa Polskiego Funduszu Rozwoju dla Małych i Średnich Firm”.

- Z zebranego materiału dowodowego wynika, że w ten sposób wyłudzono ponad 175 tysięcy złotych - kończy rzeczniczka CBŚP.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi łódzka prokuratura